• Wpisów:632
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:356 dni temu
  • Licznik odwiedzin:106 424 / 1986 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej!
Tym razem znowu zacznę post od tradycyjnego "przepraszam za długą (tym razem naprawdę BARDZO długą, bo aż 231 dni) nieobecność", ale niestety do tej pory nadal nie miałam okazji na dodanie ani jednego zdjęcia przez brak komputera. Aż wyszłam z wprawy jeśli chodzi o redagowanie treści wpisów. Tym razem jednak wracam na dłużej, a przynajmniej taką mam nadzieję! Wczoraj wybrałam się do iSpota w celu zakupu nowego telefonu, ale na miejscu okazało się, że z okazji czarnego piątku mieli sporą promocję na komputery. Nie mogłam więc nie skorzystać z tej oferty i wróciłam do domu z nowym laptopem, zatem cieszcie się i radujcie, bo mam naprawdę sporo zaległych zdjęć do wstawienia.
Dzisiaj chciałabym dodać przede wszystkim zdjęcia z wrześniowego meeta z Kasią (tinybird21.pinger.pl) i Olą (Rose47.pinger.pl). Przy okazji macie okazję zobaczyć Kimberly w nowym wigu z leeke i dwie z moich lalek, których jeszcze tutaj nie pokazywałam - Dollzone Scarecrow Hal (której niedługo stuknie rok u mnie, a nadal nie ma nowego imienia), a także Pullip Lunatic Queen, czyli Coraline, która też nie doczekała się swojej chwili na blogu i raczej się nie doczeka, bo niedawno mnie opuściła i mieszka teraz u Julki (lalkowy-balagan.blogspot.com). xD
Poza nimi w ostatnim czasie przygarnęłam także Byul Rhiannon, z którą także niedługo się pożegnam, Pullip Hatsune Miku (na dobre zakochałam się w tym modelu po zobaczeniu Miku Kasi!) oraz Victorique de Blois i Dal Phoebe (więcej o niej pod koniec wpisu).
To było na tyle, jeśli chodzi o chwalenie się lalkami i próbę przybliżenia Wam składu mojej obecnej plastikowej ekipy, przejdźmy zatem do obiecanych zdjęć! Nie będę podpisywać wszystkich lalek, bo myślę, że przy takiej ilości ostatnio aktywnych osób na pingerze chyba nietrudno będzie domyślić się, która ślicznota do kogo należy.



























































Nie było to nasze pierwsze spotkanie i - mam nadzieję - nie ostatnie, ale bardzo się cieszę, że mogłam po raz kolejny zobaczyć na żywo wszystkie panny i miło spędzić czas z ich właścicielkami.

Wspomniałam na początku wpisu o kilku moich nowych lalkach, między innymi o Dal Phoebe, Mandy. Chciałabym bardzo podziękować Pati (patita2013.pinger.pl) za pokazanie mi oferty z tą lalką na allegro. <3 Zawsze miałam słabość do tego modelu i jej stocku, więc bez wahania ją zamówiłam jak tylko zobaczyłam jej wyposażenie i bardzo niską (jak na wyprzedaną lalkę) cenę.





















Na dzisiaj to wszystko; już zapomniałam jak bardzo męczące jest przerabianie, zmniejszanie i dodawanie tych wszystkich zdjęć.
Postaram się przygotować w kolejnym poście spis wszystkich moich obecnych lalek, bo już sama się w nich gubię.
  • awatar Grzdyla: Jejciu jakie sliczne lalki ❤️
  • awatar dazzle: piękne dziewczyny, w sukienkach się zakochałam wszystkich po kolei i zdjecia... pełna profeska <3
  • awatar Ashia.: Wow, wreszcie post :D Super zdjęcia, dodawaj częściej posty :c
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Cześć!
Po raz kolejny przepraszam za długą nieobecność, tym razem naprawdę przesadziłam - prawie 100 dni mnie tu nie było. Nie wynika to z żadnego lalkowego "wypalenia", braku weny, nic z tych rzeczy. Szanse na odratowanie mojego komputera są wręcz zerowe, a kupno nowego póki co odpada (nieee, to wcale nie tak, że wszystko wydaję na lalki, ależ skąd), toteż znowu kradnę laptopa babci.
Jak już wyżej wspomniałam, lalki u mnie mają się bardzo dobrze - stadko cały czas się powiększa, nawet obecnie oczekuję paczki z Byulką. Dwie już miałam i sprzedałam, ale nadal na mojej liście życzeń utrzymywały się kolejne rybcie: Rhiannon i Paradis. Skorzystałam więc z wielkanocnego dofinansowania i zamówiłam tę pierwszą. Wiga mam dla niej od dawna, oczka się załatwi, tylko obitsu trzeba wykombinować i lalka gotowa. ;D

Ostatnio miałam problemy z Grell (nadal nie jestem pewna co do jej imienia), bo sam model jest cudowny, ale dobranie jej wiga... Jednego zgubiła poczta, drugi okazał się niewypałem, więc w końcu "ołysiłam" Valerie, dla której i tak planuję nową perukę, i tym razem postanowiłam, że w tym zostaje. Miałam duże opory przed założeniem jej wiga niepasującego do brwi, ale przełamałam się, bo całość wygląda moim zdaniem bardzo dobrze.
























































































Trochę zaszalałam z ilością zdjęć, ale nie zapowiada się na to, żebym szybko dodała kolejny wpis, więc macie na zapas. xD Mam jednak nadzieję, że jakimś cudem uda mi się w najbliższym czasie odzyskać laptopa i pochwalić się nową pannicą (właściwie to dwiema, jedna już się na asku przewinęła, ale poważniejszych zdjęć jeszcze jej nie robiłam: ask.fm/moniacz_w).
  • awatar EvilCupcake: Nie wiem jak to się stało, że jeszcze nie skomentowałam ci tego wpisu. xD Zdjęcia są śliczne, ale to pewnie głównie zasługa Grell huehuehue
  • awatar Tiny Bird ♥: Ten wig to strzał w dziesiątkę, nawet jeżeli Valerie musi cierpieć. Ślicznie je, według mnie blond i Grell to idealne połączenie. :3 Zdjęcia są świetne, jak zawsze zresztą. :D Najbardziej podobają mi się te, na których Grell "bawi się" swoimi włosami.
  • awatar Byul blog: O boziuu *-* Zdjęcia są genialne ♥ A Grell przepiękna :3 *-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Czyli huśtawka - podejście drugie.
Moje lalki nie chciały być gorsze od tych, które miały już swoje zimowe sesje, więc też wybrałam się na zdjęcia w śniegu. Na początku robiłam je normalnie, na ziemi, ale uznałam, że warto sobie podnieść poprzeczkę - no to podniosłam. Dosłownie. I takim oto sposobem Chanamon przeniosła się nieco wyżej, na drzewo (spadając przy tym dwa razy twarzą w śnieg). Siedziałam z nią na dworze z godzinę, jak nie więcej, pod koniec nie czułam kończyn, naprawdę. Ręce bolą mnie do teraz, ale dla zdjęć warto było się poświęcić. xD


















Jestem bardzo zadowolona z tych zdjęć, tym bardziej, że były zupełnie nieplanowane, nawet czapkę uszyłam dosłownie w biegu i cieszę się, że mi się nie rozleciała poza domem. xD
No ale - zdjęcia zrobione, więc śnieg jak dla mnie jest już zbędny, haha. Nie przepadam za zimą, marznę w drodze do szkoły i wszystko jest mokre i brudne, brr. Nawet nie mam ochoty wychodzić z domu dalej niż na spacer z psem. Z drugiej strony taka pogoda jest idealna do siedzenia w domu i dodawania zdjęć, a to już mój drugi wpis w ciągu tygodnia, doceńcie tę zaskakującą zmianę w odstępach czasu między kolejnymi postami!

Przypominam też o sprzedaży Dal JouJou, być może niedługo także Hiroki (Isul Mao) będzie do wzięcia.
  • awatar Moniacz: @gość: Natychmiast rzuciłam jej się na ratunek, więc nie zdążyło jej zalać od środka. xD
  • awatar Gość: Czy jak wpadnie w śnieg to coś jej się stanie?
  • awatar •••Black Butler•••: Świetne zdjęcia! Chana jest śliczną modelką i na dodatek bardzo stosownie do pogody ubraną :D Też zawsze chciałam zrobić zdjęcia z huśtawką, ale od 3 niemalże lat nie mogę się zmotywować, by ją stworzyć :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
Tym razem wpis dodaję po 25 dniach, jest postęp. Zdjęcia niestety jeszcze w jesiennym klimacie, bo muszę wykorzystać trochę starych, których mam pełno. Nie mam kiedy tego wszystkiego dodać, bo nawet podczas przerwy świątecznej muszę się przygotowywać do konkursów i biegać z moim szczurem do weterynarza (dopiero co pochowałam biedną Kluchę przez ropomacicze, to Mucha nabawiła się zapalenia płuc - na szczęście po lekach jest z nią o wiele lepiej), więc moje przerabianie zdjęć odbywa się z prędkością jednego na tydzień. Ilością też nie powalają, ale chyba lepsze to niż nic. ;D















W życiu nie miałam takiego problemu z dodawaniem zdjęć, matko. Jest po pierwszej, a ja siedzę przed komputerem, mam ochotę zasnąć na klawiaturze. Mam taaaaką wielką ochotę się dziś rozpisać, ale obawiam się, że mój mózg tego nie wytrzyma i rano, przeglądając bloga, będę się zastanawiać co takiego wypociłam w środku nocy, więc chyba sobie tym razem daruję. xD Ale zdjęcia dodałam? Dodałam (o dziwo)! I to się liczy, haha.

Wykorzystam jeszcze sytuację na ogłoszenie parafialne:
*NA SPRZEDAŻ DAL JOUJOU*
Lalka ma wymienionego wiga, chipy z coolcata i obitsu 2(łomatkoboska, teraz sama nie wiem, chyba 23)cm.
Mogę ją sprzedać za 490 złotych+kw (do negocjacji) lub wymienić na inną lalkę. Najbardziej zależy mi na Pullip (Aurora, Nana-chan lub jakaś nadająca się do słodkiej stylizacji - Classical Alice, Tiphona, Dahlia Cinderella), ewentualnie na Taeyangu (jeśli znajdzie się ktoś z Natsume to będę mu całować stopy do końca życia, a ja naprawdę bardzo nie lubię stóp, nie pytajcie dlaczego, po prostu tak jest, to dziwne części ciała... emm, mówiłam już, że jestem zmęczona? xD), ale przemyślę każdą ofertę.
Łapcie jezcze linka do aukcji na OLX:
http://olx.pl/oferta/lalka-kolekcjonerska-pullip-dal-joujou-CID767-IDd45R5.html#deab151af3
Jutro postaram się wrzucić zdjęcia małej na facebookoe grupy.

(Ach, ta jakość telefonowego zdjęcia pobranego w dodatku z olx)
Naprawdę, błagam, niech ktoś ją weźmie, bo jak się uprę na sprzedaż jakiejś lalki to chce mieć wszystko załatwione "już, teraz, w tej chwili", poza tym mój nowy wig czeka na właścicielkę, a Chanamon i jej obitsu z biustem L (cii, tego ostatniego nie było) - na partnera.

Dobranoc. ;D
  • awatar Gość: Ta ślicznotka o platynowych włosach to pullip Melissa? Bo nie jestem pewna. A zdjęcia wyszły bosko, uwielbiam takie klimaty!
  • awatar ΔDorsinkeΔ: Śliczne zdj :3 jak zawsze ;D śliczna lala ale nie kupie jej wydałam na inne rzeczy... Było dodać wcześniej xDD
  • awatar Moniacz: @Gabiszcz: Ahh, skąd ja znam sytuację z Tae! Mój ukochany model od jakiegoś czasu osiąga wszędzie kosmiczne ceny. :< @Kuba Z Dolls: @Ashia :*: Dzięki. ;D @EvilCupcake: Łee, no wiesz co, a ja liczyłam na hejt na poziomie sama-wiesz-kogo! XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
No i znowu nie udało mi się dodać wpisu w jakimś krótszym odstępie czasu niż kilkadziesiąt dni. Ale myślę, że zostanie mi to wybaczone, bo powracam z lalką, do której pała miłością większość Pullipomaniaków. Na mojej wishliście utrzymywała się od bardzo dawna, niestety, jest to model wyprzedany od dłuższego czasu i ciężko ją znaleźć w normalnej cenie. Raz nawet byłam bliska jej zakupu i puff - koś wykupił mi ją sprzed nosa. Ostatnio sprzedałam Harrego, tym samym miałam trochę więcej pieniędzy niż zazwyczaj i postanowiłam poszukać kogoś, kto odsprzedałby mi swoją czerwonowłosą. W końcu dogadałam się z miłą Australijką z facebookowej grupy i oto jest - wielka koperta z cudowną zawartością.
Dziękuję też Ao Hikari za załatwienie wszelkich spraw przelewowych, ahh, ciężkie jest życie bez PayPala.


Moja pierwsza reakcja na to zawiniątko: "wygląda jak salceson".




Dostałam notes z koalą!


Iiii...



...panna Grellosława na wolności! Póki co bezimienna, ale mam już kilka propozycji imion, więc niedługo powinna jakieś otrzymać. Na razie najbardziej przypadło mi do gustu Ayda.






Nie jest to pierwsza Grell, którą w życiu macałam (co jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że muszę mieć tę lalkę), ale nadal zachwycam się i będę zachwycać jej makijażem. Spójrzcie tylko na te brewki!


I tak moją ulubioną częścią tej lalki są usta. Mam już pannę z matowymi ustami, inną z mocno czerwonymi - teraz przyszedł czas na ząbki! Ahh, żeby wszystkie pullipowe zęby były zrobione tak starannie.




No i, jako, że tytuł zobowiązuje: czy jest coś lepszego niż Grell? A jest. Dwie Grell!

Lane to lalka Wanessy (so-doll.blogspot.com, mh1600.pinger.pl), jest u mnie od paru miesięcy i w najbliższym czasie muszę udać się do Piły, żeby ją wreszcie oddać, w końcu ile można czekać na powrót do domu (nie no, mnie to tam odpowiada, im więcej Grellci, tym lepiej). xD

Tutaj Ayda(?) po małym tuningu. Nie jestem pewna, czy jest to jej docelowy wygląd, bo mam już upatrzonego innego wiga. Co nie zmienia faktu, że w tym mi się szalenie podoba! A założyłam go tylko po to, żeby nie musiała się męczyć z tym czerwonym siankiem. Generalnie na stan lalki nie mogę narzekać - u poprzedniej właścicielki używana była tylko do ładnego wyglądania w witrynce (a u mnie zaraz została oskalpowana, biedaczka, oślepiona i na dodatek stopa jej się urwała przy zdejmowaniu stockowego buciora. xD Ale sytuacja opanowana, niedługo i tak zamawiam obitsu dla niej i dwóch innych lalek, które jeszcze znajdują się na stockowych bodaczach, więc myślę, że wybaczy mi tę nieplanowaną amputację), więc jej stan zaraz po przybyciu był bez zarzutu. No, może czarne dłonie niezbyt mnie ucieszyły, ale podejrzewam, że poprzednia właścicielka nie miała pojęcia o ich kolorze, skoro lalka stała cały czas w czarnych rękawiczkach. Teraz ma ręce Coraline, mojej Lunatic Queen (pokazywałam na asku), która cierpliwie chowa czarne łapska pod rękawami stocku Bloody Red Hood i także czeka na obitsu.




Korzystając z ostatnich dni, kiedy mam Lancię u siebie, postanowiłam zrobić bliźniaczkom pamiątkowe zdjęcia. Ostatnio wybieram sobie dość nietypowe pory na zdjęcia, przez co muszę się wspomagać sztucznym oświetleniem (zresztą pora dodania wpisu też jest dość niecodzienna w moim przypadku), ale mimo wszystko uważam, że po drobnej przeróbce nadają się do upublicznienia.


















Mam nadzieję, że tym razem "pewna osoba", podająca się pod poprzednim wpisem za dość znaną swego czasu blogerkę, nie poczuje się zdegustowana tym, że pozy na zdjęciach się powtarzają. Umówmy się tak - jak wyda mi się coś podejrzane to bez problemu mogę się dowiedzieć, kto próbuje mnie wkurzyć. To, że ktoś się z kimś pokłóci, nie musi oznaczać tego, żeby być dla siebie sztucznie miłym, ale wypadałoby zachować resztki przysłowiowych "jaj" i przynajmniej nie próbować w tak żałosny sposób udowodnić swojej wyższości. Hejtowanie mnie z anonima, po czym bronienie z konta "bo co jak się wyda" jest... śmieszne. Serio. A jak już się wydało to wypadałoby odpisać, przeprosić - cokolwiek, byle nie tchórzowsko milczeć w odpowiedzi na moje wywody. Żeby to był tylko ten komentarz... No ale jeśli ktoś na dodatek próbuje mnie "udupić" na 100 innych sposobów (nie będę przytaczać wszystkiego), między innymi zwleka bardzo długo z wysłaniem rzeczy, które kupiłam, wcześniej pospieszając mnie z wysłaniem przelewu (co ciekawe - ta sama osoba wcześniej robi aferę o to, że to ona nie dostała od innego człowieka należnych przedmiotów!), prosi o dosłanie zawrotnej kwoty 2,80, podczas gdy zostawiłam u niej naprawdę dużo więcej pieniędzy i w tym wypadku wręcz nie wypadało się o to upominać (czasem zdarzało się, że dosłałam komuś trochę za mało pieniędzy, czy też pojawiły się jakieś dodatkowe, nieprzewidziane opłaty - nigdy nikt nie wymagał dosłania pieniędzy, a bywały to i całkiem obce dla mnie osoby) i na dodatek wysyła mi produkt wadliwy - no cóż, jedyną osobą, którą mogę oskarżyć jestem ja sama, nie wiem, jak mogłam być tak ślepa i głupia, żeby zadawać się z kimś, kto okazał się takim chamem, bo inaczej nazwać tego nie można. A za głupotę nikogo obwiniać nie będę, może z czasem przejdzie, chociaż szczerze wątpię, skoro ta osoba zapewne nadal nie widzi swoich błędów, hipokryzji, egoizmu i chamstwa. ^^ Jeśli odczuwa satysfakcję z tego, że ze mną "wygrała" to proszę bardzo, niech się jeszcze z czegoś w życiu pocieszy, bo z takim wspaniałym podejściem do innych osób (bo tu nie tylko o mnie chodzi) niedługo może nie mieć żadnych innych powodów do radości. Próbowałam - prośbą, groźbą, ale jeśli ktoś jest tak głuchy na uwagi innych i ślepo zapatrzony w siebie... cóż - ja się kłócić dłużej nie będę, mam swoje życie i inne sprawy na głowie. Skoro to tak ciężko wysłać nieuszkodzoną parę animalsów, a lepiej męczyć się szukaniem wadliwej, żeby tylko mi nerwy popsuć - okej. Ja nie muszę desperacko szukać sposobów na zatruwanie życia innym, tracę tylko tyle, że moja lalka postoi jeszcze trochę bez docelowych oczu.
 

 
Za wymyślenie tytułu dziękuję Evil, zawsze byłam kiepska w te klocki.

Witam po (kolejnej) długiej nieobecności!
Zauważyłam, że ostatnio coraz mniej czasu poświęcam słodszej części mojej kolekcji. W sumie odkąd dostałam Lilith, zajmuję się tylko tymi mroczniejszymi lalkami. Ale jakoś nie mogę się powstrzymać, tym bardziej, że Lilcia dostała wreszcie nowego wiga z FMD i wygląda idealnie według mnie.
Tak właściwie to robiłam zwykłe zdjęcia na czarnym tle, ale uznałam, że lepiej by wyglądały, gdybym dołożyła coś bardziej halloweenowego. Padło na ręce - większość moich lalek musiało poświęcić swoje kończyny dla dobra zdjęć (których i tak wyszło mniej niż planowałam, ale to wszystko wina światła. A raczej tego, że tak wcześnie znika.). W dodatku po godzinie przyczepiania tych "dekoracji" miałam już serdecznie dość i byłam bliska zrezygnowania, jednak w końcu mi się udało, uff.






























Ze zdjęć jestem zadowolona, pomimo tego, że dostałam zawału jak zobaczyłam je po zgraniu na komputer i musiałam znowu przerabiać.
Następnego wpisu możecie się spodziewać, gdy wreszcie ruszę tyłek po kabel do aparatu. Wtedy postaram się dodać post ze zdjęciami wszystkich lalek, bo przez te ciągłe przerwy w blogowaniu sama się w nich gubię. ;D
  • awatar Gość: Renka mie świerzbi
  • awatar Gość: Weszłam na Twojego bloga, tak z ciekawości, i łał strasznie dużo czasu już tu jesteś. Robisz naprawdę śliczne sesje i w porównaniu z tymi, które widziałam ostatnio (jakieś 2 lata temu ;) ) zrobiłaś ogrooomny postęp. Życzę powodzenia i wytrawłości w blogowaniu! ~Weronika (dawna Clawdeene :D )
  • awatar ***Yukikon***: Świetny pomysł na sesję, wyszła naprawdę zjawiskowo! Od razu przyciąga wzrokiem ;) A Lil to piękna lalka, świetnie ją wystylizowałaś :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
W przeciwieństwie do tego, co dodałam w poprzednim wpisie, dzisiaj zobaczycie zdjęcia najbardziej ociekającej cukrem lalki w mojej kolekcji - Ginny. Ostatnia wymiana wiga poskutkowała zmianą całego jej stylu, co zmusiło mnie do uszycia jakichś słodkich, pastelowych ciuszków, których moim lalkom zdecydowanie brakuje. I tak właśnie powstała królicza bluza i spódniczka - moje palce umarły, ale warto było, bo jestem z nich bardzo zadowolona! Zdjęcia wyjątkowo robione w domu, a konkretnie na łóżku, bo uznałam, że moja pościel idealnie pasuje do lalki.
Jeszcze kilka słów o wigu! Generalnie peruki są moją ulubioną częścią lalek, kto mnie zna, ten wie, że kupuję i zmieniam je co chwilę. ^^ Ten jest z leeke, skąd peruki kocham całym sercem i tym razem też się nie zawiodłam, pomimo tego, że nie jestem jego pierwszą właścicielką. Niedość, że ślicznie wygląda, to jeszcze jest cudownie miękki i długi (dużo dłuższy od samej lalki), czyli po prostu wig idealny!
Zdjęć zrobiłam dużo, ale większość była w tych samych pozach, inne leżały i kwiczały jeśli chodzi o jakość, ogólnie do każdego miałam jakieś "ale", więc wyjątkowo wybrałam tylko cztery.

http://b4.pinger.pl/8702def9f25d81c083824384b2b7bdf2/image.jpg

http://b3.pinger.pl/7fa917f2eddb21944651d7f0b65d2551/image.jpg

http://b4.pinger.pl/e4579ebdf40b05930f13944b9e26e42e/image.jpg

http://b2.pinger.pl/3797daa024defbb71055e624f6feedb1/image.jpg

Pluszowy prosiak zastąpił Ginny brak jednorożca, na którym mogłaby przemierzać całą różową powierzchnię mojego łóżka, ale grunt, że też jest uroczy i wygodny. "Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma", a przecież Świniorożec bez rogu to też świetny środek transportu. ;D

Ostatnio pozbyłam się Carli oraz mojej Little Pullip (Taeyang nadal na sprzedaż!), przybyło do mnie kilka Monsterek i Everek, do tego gościnnie przebywa u mnie panna Grell, której muszę wreszcie porobić jakieś porządne zdjęcia! Kocham tę lalkę szkoda, że zostaje u mnie tylko do października. Myślę, że wypadałoby w kolejnym poście pokazać ją i przybliżyć Pingerowiczom aktualny skład i wygląd mojej lalkowej ekipy, bo sama już zaczynam się w tym gubić. ;D

A teraz zabieram się za jedzenie śniadania i czytanie książki, zużywając przy tym tonę chusteczek na minutę, bo w końcu nie ma nic lepszego niż bycie przeziębionym w weekend.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Parę dni temu pokazywałam tutaj zdjęcie mojej nowej lalki. Jest to Pullip Galene, Valerie. Mam ją od Izy, która kiedyś miała tu bloga, w zamian za Alte (zdążyłam ją pokazać tylko na asku). ;D

Na zdjęcia wybrałam się wraz z moją przyjaciółką, Anią, do lasu. Nie miałyśmy zbyt wiele czasu, dlatego zdjęć jest dość mało i są podobne, ale podobają mi się (szkoda tylko, że pinger jak zwykle zepsuł jakość, oczy mnie bolą jak patrzę na zdjęcia z poprzedniego wpisu). ^^ Oczywiście genialna ja musiałam zapomnieć karty pamięci z komputera, co uświadomiłam sobie tuż po tym jak wreszcie ustawiłam lalkę. Musiałam zostawić Anię w lesie ("pilnuj, żeby się nie przewróciła!" i pędzić do domu.
























Ahh, jak ja kocham tę lalkę! Zawsze podobał mi się ten model, gdy tylko dostałam propozycję wymiany bez wahania oddałam za nią Jolie, do której ani trochę nie byłam przywiązana. Największy problem miałam chyba z wyborem oczu dla Valerie, w niczym nie wyglądała tak jak chciałam. W ostateczności pomalowałam animalsy na biało i teraz wygląda jak dla mnie idealnie.

Niedługo Lilith dostanie obitsu od Dżemy i tym samym kolejna (i na razie ostatnia) z moich jeszcze nieopublikowanych tutaj lalek odziedziczy po niej stockowe ciałko - już nie mogę się doczekać aż zrobię jej jakieś porządne zdjęcia! Problem w tym, że mój komputer nadal siedzi w serwisie i raczej nie zapowiada się na to, żebym szybko go odzyskała, więc zdjęcia będą musiały poczekać.

Teraz część informacyjna:
Przypominam o sprzedaży mojej Carli, czyli Dal Charlotte, więcej informacji znajdziecie na olx - http://olx.pl/i2/oferta/lalka-kolekcjonerska-pullip-dal-charlotte-CID767-IDaYpO3.html?ref%5B0%5D%5Bpath%5D%5B0%5D=162162243&;ref%5B0%5D%5Bajax%5D=1&ref%5B0%5D%5Baction%5D=myaccount&ref%5B0%5D%5Bmethod%5D=details
Na sprzedaż wystawiłam też mojego Taeyanga, tutaj link do ogłoszenia - http://olx.pl/i2/oferta/lalka-kolekcjonerska-pullip-taeyang-andrew-CID767-IDbiulj.html?ref%5B0%5D%5Bpath%5D%5B0%5D=166946241&;ref%5B0%5D%5Bajax%5D=1&ref%5B0%5D%5Baction%5D=myaccount&ref%5B0%5D%5Bmethod%5D=details
Mam jeszcze na zbyciu gołą Little Pullip Black Diamond ze stockowym wigiem i na stockowym ciałku, jakby ktoś był zainteresowany jej kupnem, proszę o kontakt na pw.
  • awatar Gość: Zdjęcia są mega. Brak słów:)!
  • awatar •••Black Butler•••: Wspaniałe zdjęcia, mroczne i klimatyczne <3 Valerie prezentuje się pięknie, a stock Victorique bardzo do niej pasuje :)
  • awatar ~Pasiuuu~: O jeejku. Jaka ona jest cudowna *_* Zdjęcia super i Valerie do nich idealnie pasuje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Jakiś czas temu była u mnie na kilka dni Klaudia z bloga monsterhigh12.pinger.pl ze swoimi lalkami. Wzięłyśmy Nami, Audrey i Matildę w moje ulubione miejsce na lalkowe zdjęcia. Robale nie chciały nam dać spokoju, ale jakoś to wytrzymałyśmy (no dobra, tylko ja to wytrzymałam, dla zdjęć warto się poświęcić). Jak zwykle ze 160 zdjęć zostało niewiele ponad 20, ale lepsze to niż nic. ^^















































No i to byłoby na tyle. ^^ Możliwość ustawienia daty publikacji wpisu na pingerze to jednak bardzo przydatna opcja, bo pomimo braku komputera mogę zaplanować sobie posty na kolejne kilka dni/tygodni. Przynajmniej chwilowo mój blog nie będzie świecił pustkami. ;D
  • awatar Moniacz: @Kaĸao Pyśĸa: lalki znajdziesz na przykład na stronie pullipstyle, flte, plasticpop, czy też na ebayu. Ciałka z kolei najtańsze są na paraboxie czy hobbysearch, a oprócz tego możesz dostać je między innymi na mimiwoo lub poszukać czegoś na ebayu. ;) Oprócz tego zajrzyj na facebookowe grupy "Dollshop" i "sprzedam/kupię/wymienię - lalkowo", tam ludzie pozbywają się wielu używanych lalek i akcesoriów.
  • awatar Gość: Gdzie kupiłaś Pullip (chodzi i o lalke i o tłów xD) ? A tak poza tym Śliczne zdjęcia c;
  • awatar Gość: Kocham lizać suty i penisy moich kochanek
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Korzystając z dostępu do komputera mojej babci dodaję wreszcie zdjęcia na bloga! Jakiś czas temu byłam we Włoszech, w uroczym miasteczku Bardolino nad Gardą. To zdecydowanie najpiękniejszy kraj, w którym dotychczas byłam! Udało mi się także zwiedzić Wenecję, Weronę i Sirmione. Zabrałam ze sobą dwie lalki, których jeszcze nie pokazywałam na blogu w pełnej okazałości - Matildę, czyli Pullip Ditę malowaną przez Evil (pewnie większość osób jej nie pamięta, albo myślała, że dawno ją sprzedałam - tak naprawdę cały czas leżała u mnie bez ciała, włosów i makijażu) i Lio, moją jedyną żywiczną pannę. Generalnie zdjęć lalek nie mam zbyt wielu i są do siebie bardzo podobne, bardziej skupiłam się na fotografowaniu pięknych miejsc wokół mnie, ale mam nadzieję, że nikt nie ma nic przeciwko nielalkowym zdjęciom.



















































































































Oczywiście pinger i zmniejszacz zjadły jakość zdjęć (no dobra, ziarno na trzech ostatnich to akurat wina światła, musiałam zwiększyć ISO do granic możliwości), ehh.
Następnego postu możecie się spodziewać pewnie znowu za około miesiąc, chyba, że mój komputer szybko wróci z naprawy. A mam do wstawienia między innymi zdjęcia z trzech meetów i zdjęcia Ginny w nowym wigu (woohoo, w ciągu tego miesiąca skład i wygląd mojej lalkowej gromady zdążył się baaardzo zmienić). Może dodam post z datą publikacji, o ile znajdę na to cierpliwość. ^^

Na koniec wrzucę jeszcze jakieś randomowe zdjęcia mojej najnowszej lalki w cudownym stocku Pullip Victorique i wigu z FMD od marlina54.pinger.pl - Pullip Galene, Valerie.
  • awatar dazzle: omg, tak patrzę co to za śliczne volksiątko, a to DL yoyo... jejku jest prześliczna <3 Pozowanie, ubranko i ten pyszczek <3 A zdjęcia z podróży - też inspirujące ;)
  • awatar Paula-san: Aww cudowne zdjęcia, zwłaszcza te, na których jest Lio, bardzo mi się podobają ♡ Matilda jest urocza, ale Valerie też niczego sobie :3
  • awatar Tiny Bird ♥: Ale Ci zazdroszczę tej Wenecji! A jeszcze bardziej Matildy i Lio. ^_^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Witajcie!
Byłby ktoś może zainteresowany moją Carlą? Jest to Dal Charlotte z wymienionym wigiem i chipami. Ma korpus od swojego stockowego ciałka, reszta jest od Dal JouJou, której ciałko jest bardziej żółte, ale pod ubraniami nie rzuca się to w oczy. Jedyną jej wadą jest ubytek w plastiku przy biuście, ale to nie przeszkadza lalce w funkcjonowaniu.
Cena to 350 złotych + koszty wysyłki

Lalka przyjdzie do nowego domku w oryginalnym pudełku i sukience ze zdjęcia, dorzucę także kilka innych ciuszków. ^^
  • awatar Malina2000: A moze masz na sprzedaż pullip? Lub znasz osobę sprzedającą pullip ?
  • awatar Moniacz: @gość: może gdybym poszukała to gdzieś się znajdzie, ale wydaje mi się, że zostało mi tylko to. :<
  • awatar Gość: A masz może jej stockowe ciałko?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Witam po długiej nieobecności. ^^ Nie dodałam żadnego sensownego postu od 63 dni... Teraz, gdy mam pełno zdjęć musiał mi się zepsuć komputer... Ten wpis dodaję z komputera mojej babci, który swoją drogą też wariuje (nie da się na przykład napisać "ć", ugh), ale lepsze to niż nic. Ten, kto nie zaglądał na mojego aska z pewnością nie wie kim jest tytułowa Lilith. Otóż w ciągu tych kilkudziesięciu dni zawitało u mnie kilka nowych panien, a jedną z nich jest właśnie Lilith, której zdjęcia za chwilę zobaczycie. Ostatnio nie mogłam przestać myśleć o tej lalce, więc korzystając z obietnicy mojej mamy wybrałam sobie jedną dyniogłową i oto jest.

Pozwoliłam sobie zasłonic adresy za pomocą robaków zamiast czarnych bazgrołów, kto bogatemu zabroni?


"Collectors' item for ages 15 & up" - chyba każdy kojarzy to ostrzeżenie.



i...



Seila! Oszalałam na punkcie tego modelu, aww. Jest cudowna, wreszcie jakaś mroczniejsza lalka w mojej kolekcji.



Ten cudny pyszczek!








W przeciwieństwie do reszty moich lalek, cały makijaż Lilith jest matowy, łącznie z powiekami i ustami.


Nie dość, że jej wig jest pełen okropnych loków to wyposażyli ją też w doczepy. xD


I reszta dodatków, które były poprzyczepiane do pudełka. Ogólnie stock jest wspaniały, moim zdaniem jeden z najładniejszych stocków - szkoda tylko, że musiałam go naprawiać, bo po zrobieniu kilku zdjęć poodpadała połowa kokardek (no i stojak jest pęknięty). .-.


No i ta folia! x.x Nigdy nie widziałam tyle folii na jednej lalce (na zdjęciu ma już uwolnioną jedną rękę, z nogami szło gorzej).




Te brwi! Pomimo tego, że jestem fanką grubych i ciemnych brwi, których te są totalnym przeciwieństwem, to uważam, że są niesamowite i nie wiem jak mogli dać jej wiga z grzywką. .-.


Tutaj opakowana we wszystko, co ze sobą przywiozła:


Zdążyłam jeszcze strzelić jej kilka zdjęć przed zmianą wyglądu. ^^










No i po zmianach. Dziękuję Dżemie za podsunięcie pomysłu na zegarowe oko!
















Uhh, od wczoraj próbowałam dodać ten wpis i ciągle były jakieś komplikacje, wreszcie udało mi się dodać wszystkie zdjęcia! Kiedy następnym razem będę mieć dostęp do jakiegokolwiek komputera (a nie wiem, kiedy to nastąpi), postaram się dodać zdjęcia wszystkich nowych lalek i tych starych, które się trochę pozmieniały (u mnie to chyba żadna lalka nie ma stałego wyglądu. xD).

Jeszcze kilka słów o meecie! Odbędzie się on 18 lub 19 lipca w Poznaniu, w Starym Browarze o godzinie 13.30. Nie ustaliłyśmy jeszcze, gdzie dokładnie się spotykamy, ale myślę, że będzie to gdzieś na zewnętrznej części galerii, bo pogoda pewnie będzie ładna. ^^

Ach, a w poniedziałek odbędzie się meet w łódzkiej Manufakturze, jak ktoś jest chętny to piszcie! Lilith też tam będzie.


Edit: Z trudem, ale jednak udało mi się "odlinkować" zdjęcia, uff. x.x
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (29) ›
 

 
Hej, jest ktoś chętny na lalkowego meeta w Poznaniu? Odbędzie się najprawdopodobniej jakoś w lipcu, co do miejsca to jeszcze nie wiemy. Co do godziny, to pewnie będzie 13.00-14.00 jak zwykle, zabieramy lalki, aparaty i jakieś drobne pieniądze na pożywienie, albo jak ktoś podczas spotkania zdecyduje się na sprzedanie czegoś. Chętnych zapraszam na priv, wtedy dodam do naszej tajnej fejsbukowej grupy, gdzie łatwiej jest wszystko i wszystkich ogarnąć! Na razie odbywa się tam super dyskusja o robalach, ale zapraszamy.

Edit: Zamawia ktoś coś z Leeke w najbliższym czasie? Potrzebuję od nich wiga, ale przesyłka kosztuje tam miliony i wolałabym się z kimś nią podzielić. ^^
  • awatar Olga.: Tak zazdroszczę meet'u. Mam nadzieje że wam wypali i życzę miłej zabawy! ;)
  • awatar Malina2000: Przyjechalabym ale nie mieszkam w Poznaniu
  • awatar Dollhouse: Leeke? Gdybym wiedziała miesiąc wcześniej...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
Na asku (ask.fm/moniacz_w, zapraszam) wstawiłam kilka zdjęć lalkowej huśtawki, dostałam ją od koleżanki mojej siostry. Jest drewniana, ręcznie robiona, no po prostu świetna, od dawna mi się taka marzyła. Po przygodzie ze zdjęciem grupowym obiecałam sobie, że nigdy więcej nie wezmę na zdjęcia więcej niż 2 lalek... Wzięłam 4 (lalaloopsy też się liczy, nie dyskryminujmy mniejszych lalek), a co - raz się żyje! O dziwo z ustawianiem ich nie miałam większych problemów, gorzej było z wszechobecnym robactwem, ugh. W dodatku jakiś pan z synem przez jakiś czas patrzyli na mnie z daleka dziwnie się uśmiechając, niby jestem już do tego przyzwyczajona, ale na dłuższą metę staje się to dość irytujące - im się chyba wydawało, że jak się schowają za drzewem, to ich nie widzę. xD
Zdjęć zrobiłam ponad 250, ale oczywiście wstawię dużo mniej... to uczucie, kiedy zdjęcie w aparacie wygląda super, a po zgraniu na komputer woła o pomstę do nieba. </3





















































Wohooo, ile ja tego wstawiłam! Miało być tych zdjęć dwa razy mniej, ale jak zwykle dodaję dużo podobnych do siebie, bo nigdy nie mogę się zdecydować, które lepsze. x.x

Jutro jadę do Kołobrzegu i zostaję tam do poniedziałku, więc nic w tym czasie nie dodam, niestety. Ale może ktoś lalkowy spędza swoją majówkę w tym samym miejscu? ;D Chętnie bym się spotkała, nie przepadam za plażowaniem, ale w towarzystwie kogoś o tej samej pasji nawet plażę zniosę!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (34) ›
 

 
Ostatni wpis 8 dni temu, a miałam pisać regularnie...
Już dawno obiecałam wstawić zdjęcia Chanamon, problem w tym, że ich wtedy jeszcze nie zrobiłam. Wyszłam z nią na dwór, przez 40 minut udało mi się zrobić 7 prześwietlonych i rozmazanych zdjęć, tak wiało, że nie mogłam w ogóle lalki ustawić. W końcu zrezygnowałam i po raz kolejny wstawiam zdjęcia domowe. ^^





















Jestem bardzo dumna ze stroju Chany, bez maszyny było ciężko, ale w końcu po zużyciu kilometrów nici i koronek się udało. Musiałam jeszcze przerobić buty ze stocku Byul Eris, żeby jakoś wcisnąć je na obitsu 27, byłam gotowa nawet je rozwalić, żeby tylko wlazły! Dokleiłam jej też nowe rzęsy, teraz są takie gęste! Będę musiała dokupić jeszcze kilka paczek i "orzęsować" dalowo-byulową gromadę... Tak, czekam na Byula! Na razie nie będę zdradzać szczegółów, wszystko zobaczycie jak tylko dostanę ją w swoje łapska. 8)
  • awatar Malina2000: Ma śliczne spojrzenie 0.0
  • awatar Moniacz: @Lady Micia: Lalki głównie na Flte.pl, jedną mam z Pullipstyle.com, możesz też poszukać używanych na fb na grupie "sprzedam, kupię, wymienię - lalkowo", tam też znajdziesz wigi, buty itd. O, no i ebay.com, tam jest pełno lalkowych rzeczy. :3
  • awatar Gość: Hejka mam pytanko gdzie kupujesz lalki, wigi, butki i to wszytko ja chcę też zacząć kolekcjonować pullipsy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Pisałam w poprzednim poście, że kupiłam kolejne EAH. Niektórzy widzieli je już na asku (ask.fm/moniacz_w - możecie popytać!), ale i tak wstawię je tutaj. Bez zdjęć z odpakowywania, bo aparat mi się rozładował w trakcie. x.x


Jak widać, padło na Madeline i Blondie. Moja gromadka everek liczy na razie tylko 3 sztuki, ale nie zamierzam na trzech poprzestać.


Tutaj już po lekkim tuningu, zakręciłam Maddie loki i troszkę przerobiłam grzywkę Blondzi. Muszę wreszcie spiąć tyłek i też zrobić jej nową fryzurę, bo to, co zastałam po wyciągnięciu jej z pudełka wyglądało tak:












A teraz druga część wpisu, czyli Hope! Jeszcze parę dni temu byłam święcie przekonana, że już nigdy nie zmienię jej wyglądu, ale to było wręcz niemożliwe, bo ja zmieniam lalki jak szalona! No i znowu podkradłam Beri wiga, ale w zamian dostała woolwiga z poprzedniego wpisu i wygląda super, więc *chyba* innych zmian poza obitsu już nie przejdzie. Szkoda tylko, że grupowe zdjęcie nad którym tyle się męczyłam jest teraz nieaktualne. x.x

Nie mogłam się zdecydować, którą sukienkę jej ubrać... w białej było za biało, w czarnej zbyt czarno. xD W końcu poszłam na kompromis i założyłam dwie na raz, a co! Fragment kiecy ze stroju Sabriny posłużył za pelerynę.


Zrobiłam jej też różowo-błękitne animalsy. ;D








I jak tu nie kochać tego wiga?


I jeszcze kilka zdjęć, na które naszło mnie wczoraj wieczorem. Wprawdzie większość jest w tych samych pozach, ale podobają mi się!













Ktoś zauważył, że na ostatnim zdjęciu włosy układają się w pewne słowo? ;D


Edit: Aktualny stan moich lalek tutaj: http://frankiemonsterka.pinger.pl/m/15038258
  • awatar Inchigio: Ostatnie zdjęcie najlepsze i jeszcze to słowo z włosów ,,hope''
  • awatar Inchigio: Moja lalka ma podobnego wiga. Kolorystycznie.
  • awatar Gość: co za guwno! :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Ale dzisiaj piękna pogoda! Ponad 20 stopni, jeju, wreszcie mogłam ubrać coś innego niż długie spodnie, których nienawidzę.
Wzięłam Hope na zdjęcia, wreszcie mogę pokazać ją w nowych oczach i wigu! Zastanawiam się, czy nie zmienić jej chipów na brązowe, lub białe. Mierzyłam jej już oczy Beri i chciałam je nawet zostawić - problem w tym, że Beri też w nich wygląda ładnie, a w tych niebieskich już nie... W końcu zostawiłam Hope te, które miała na początku.
Jestem zachwycona tym wigiem, jest taki miękki i puszysty! Szkoda tylko, że taki trudny do ogarnięcia - wystarczył malutki wiatr, żeby zrobić z niego totalne afro. Stąd też włosy na twarzy na niektórych zdjęciach, ugh.


















Po raz trzeci ta sama spódniczka, o matko. Bardzo ją lubię, chyba muszę uszyć kolejne spódniczki na szelkach, żeby lalki ciągle nie pokazywały się na blogu w tym samym. ;D

Ostatnio zrobiłam grupowe zdjęcie wszystkim dyniakom! Zanim mi się to udało, pojawiło się pełno komplikacji... Biedny Harry stracił głowę, miniaturowy metalowy fragment obitsu niezbędny do umocowania łba zniknął gdzieś wśród krzaczorów, Hiroki zgubił dłoń, Beri i Ichi potraciły buty... Myślałam, że się rozpłaczę, jak szukałam tego wszystkiego w gąszczu pełnym robali.


W następnym wpisie pewnie pokażę Chanę w stroju widocznym częściowo wyżej. W dodatku zamówiłam kolejne dwie Everki, i to w dość śmiesznych cenach. Niestety, będę musiała kupić kolejne półki dla lalki, bo na moich obecnych trudno będzie cokolwiek upchnąć.
  • awatar Kalina Pe: fajna stylizacja zwłaszcza ten koronkowy crop top :)
  • awatar ~Pasiuuu~: Świetne zdjęcia. Hope bardzo pasuje ten wig ^^ Zdjęcie grupowe po prostu niesamowite. Ale bardzo ci współczuję tego całego zamieszania ;c
  • awatar Orzeszkowa<3: Przepiękne zdjęcia i modelka :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
W poprzednim wpisie zapowiedziałam, że trafi do mnie pewna lalka Ever After High - i oto jest! Kitty Cheshire, czyli córka kota z Cheshire, który jest moją ulubioną postacią z Alicji w Krainie Czarów (no, na równi z kapelusznikiem, więc Madeline też się kiedyś u mnie pojawi!).
Właśnie się zorientowałam, że nie mam zdjęcia przodu pudełka, brawo dla mnie!






Książkowe pudełko bardzo mi się podoba.








Szczotka w kształcie klucza.


EAH nie posiadają książeczkowych pamiętników jak u Monsterek, zastępuje je składana karta z któtką historią lalki.








Podstawa stojaka jest w kolorze szczotki, reszta przeźroczysta, co jest moim zdaniem lepszym rozwiązaniem niż jednokolorowe stojaki u MH.






Śliczna kocia torebka!




No i wreszcie lalka. To chyba jedyna Everka której widać ząbki. No ale trudno, żeby ich nie miała, bo szeroki uśmiech u kota z Cheshire jest wręcz obowiązkowy! Obawiałam się trochę włosów. Nie wyglądają tak ładnie jak na zdjęciach promocyjnych, ale tragedii nie ma. ;D




W stroju Kitty przeważają kolory fioletowy, czarny i szary.


Żałuję, że zdjęłam gumkę z tego plastikowego futerka, bo teraz lata na wszystkie strony.


Dolna część sukienki składa się z dwóch warstw.



Śliczne rajtki. ^^



Buty mają takie samo "futerko" jak to pod szyją, do tego można zauważyć kocie uszka po bokach!


Jeśli chodzi o biżuterię, mamy tu opaskę z kocią głową, kolczyki z kłębkami wełny, bransoletkę i pierścionek na dwa palce, też z kłębuszkami. Na zdjęciach promocyjnych lalka miała na rękach długie bransoletki z futrem, u mojej tego nie ma.






Korzystając z tego, że chwilowo przestało padać, wyszłam z nią do lasu. Naprawdę brakuje mi jakiegokolwiek drzewa w moim "ogrodzie", o ile można to tak nazwać. Nie ma tu nawet trawy!

Nie należę do fanów zdjęć rozczochranych lalek, powyginanych na wszystkie strony świata, wiszących gdzieś pomiędzy gałęziami, ale uznałam, że w przypadku kocicy zdjęcia "drzewne" mogą wyjść obronną ręką.



















Teraz pozwolę sobie po raz kolejny zakończyć wpis krótką historyjką w wykonaniu dyniogłowych.


Carla: W imieniu wszystkich lalek Moni...


...chciałam życzyć wszystkim lalkom i ich właścicielom...


...wesołych świąt wielkanocnych...


...zdrowia...


...szczę.... aaaa!


Hiroki: Sialala, jestem sobie Carla i mam barbiową, różową czapkę!


H: Jestem wesołym zającem i lubię hasać nago po łące!


C: Człowieku, ja tu życzenia składam... ._.


H: Oo, to ja też mogę!


H: When na dworze biały snow, wtedy Christmas święta są. Gdy na niebie star zaświeci, Santa leci to the dzieci... zaraz, z jakiej to okazji miało być?


C: Niee, ja się do niego nie przyznaję...


Do napisania.

  • awatar Gość: OMG! Hiroki (Przepraszam, jesli zle napisalam. :c) jest cudowny! ♥ :) Nie moge sie napatrzec, jeszcze do tego te slodkie ciuszki. ^-^
  • awatar EvilCupcake: Przez twoje zdjęcia jeszcze bardziej chcę Kitty, ma wspaniały uśmieszek. Hiroki, ty mała wredotko. XD Śmiechłam ostro przez historyjkę i komentarze, "sama wiesz kogo".
  • awatar Gość: @Paula-san: te zdjęcia to guwno!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Hej. ^^ Chciałam dodać ten wpis wczoraj, ale nie miałam już czasu, więc nadrabiam dzisiaj. Zdjęcia robiłam razem z Anią (hydroksyzyna.pinger.pl) jeszcze w lutym. Wzięłam ze sobą Relę, a Ania swoją Dal Hanaayame, czyli Mercedes, której Ginny pożyczyła na chwilę wiga. Oprócz tego towarzyszyła nam moja psina - Masza, która kilkukrotnie przewróciła nam lalki smyczą (przywiązałam ją do nogi, bo wszelkie drzewa, czy słupy były dosyć daleko, a chciałam ją mieć na oku... średnio wygodne rozwiązanie. xD). Co do zwierząt, to przypomniało mi się, że miałam pokazać zdjęcia moich szczurów! Nazywają się Mucha i Klucha. Mam je już od prawie trzech miesięcy i zdążyłam im popstrykać parę zdjęć, Klucha jest urodzoną modelką, natomiast Mucha raczej za aparatem nie przepada i mam tylko jedno zdjęcia w klatce jak pije i drugie, jak próbuje ukraść mi zakrętkę od aparatu (ale to się nie nadaje do pokazania)... Zaniosła już do klatki całą rolkę papieru toaletowego, konika LPS, lalkowego buta i różne inne rzeczy, haha.






Masza nie chciała czuć się gorsza.




No, to by było na tyle, jeśli chodzi o mój zwierzyniec, teraz mogę wreszcie pokazać lalki.




























Coraz częściej zakładam Reli sukienki i spódniczki, woah. Nawet różowy kolor się na niej pojawił! Ale kolczyk pod ustami i lalkowe glany jak zwykle obecne, więc chyba nie straciła swojego "charakterku".

~~~

Cieszę się, że już niedługo Wielkanoc! Lubię malować (i jeść!) jajka, w dodatku wielkanocny zając w tym roku zdecydował się podarować mi lalkę. Wreszcie zawita do mnie jakaś EAH, bo przyznam, że zazdroszczę dzieciom biegającym po podstawówkowej części mojej szkoły z tymi bajkowymi lalkami w rękach. xD Podpowiem, że będzie to lalka wzorowana na pewnej postaci z Alicji w Krainie Czarów. To uczucie, kiedy lalka znajduje się gdzieś obok, a nie mogę jej otworzyć. x.x

Wczoraj doszła także paczka z woolwigiem dla Hope i chipami dla niej i dla Beri - problem w tym, że nie mam pojęcia które komu założyć, bo Hope podoba mi się zarówno w niebieskich jak i srebrnych, a szczególnie w dwóch różnych, z kolei wtedy Beri nie może założyć żadnych... xD Chyba będę musiała zamówić kolejne kilka par oczek! Tak więc post ze spisem wszystkich moich lalek musi poczekać, aż się zdecyduję i aż wszystkie lalki będą kompletne, bo jednej chwilowo nawet brakuje głowy. Za to buty jefajne kupiłam!


Taak, dosyć dużo rzeczy ostatnio kupiłam - warto było zbierać kiedyś LPS, mówię Wam, niektóre są teraz sporo warte.

Łoho, ale się dzisiaj rozpisałam! Lepiej już skończę zamiast przynudzać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Chyba każdy z nas ma dla swoich lalek jakieś mebelki, prawda? Przed przeprowadzką do "domowych" zdjęć moich lalek urządzałam prowizoryczny pokoik na komodzie, ale postanowiłam, że w nowym domu zrobię moim podopiecznym pokój z prawdziwego zdarzenia. I zrobiłam, a nawet dwa! Mam dorobione specjalne półki wyglądające jakby były wbudowane w ścianę, dwie z nich właśnie zostały przeznaczone na pokoiki. Dzisiaj pokażę bliżej jeden z nich, drugi jeszcze nie wygląda do końca tak, jakbym chciała, ale pierwszy moim zdaniem jest idealny, chociaż mam zamiar uszyć nowe "obicie" dla kanapy, ewentualnie jeszcze przefarbować stolik. Ten pokój przypomina mi trochę mój własny.
Na zdjęciach wreszcie pojawia się Beri! Niestety, animal eyes, które ma na sobie uległy zniszczeniu, ale już czekamy na nowe oczy, takie bez źrenic - jestem ciekawa jak ona będzie w nich wyglądać.
(dekoracje na pierwszym zdjęciu mogą się różnić od tych przedstawionych na pozostałych, na przykład inne krzesło, bo to zdjęcie zostało zrobione przed chwilą, a reszta już dawno temu)









































Tak w ogóle, to jestem załamana - moja maszyna do szycia zepsuła się na amen! Korzystając z tego, że jestem chora i siedzę w domu, postanowiłam sobie poszyć. Nacięłam materiałów na kilka kiecek i włączyłam maszynę, która już od jakiegoś czasu nie działała jak powinna. Uszyłam na niej jedną kieckę (nawet nie jedną, bo musiałam ją dokończyć ręcznie) i moja ukochana maszyna postanowiła, że na tym zakończy swój żywot. Szkoda wielka, bo lubiłam ją bardzo. ;-; No więc kolejne kilka godzin spędziłam na ręcznym szyciu. Bardzo lubię szyć ręcznie, ale jak wiadomo - trwa to 5 razy dłużej niż szycie maszynowe. Ale nie poddałam się i tak oto powstało pięć kiecek - po jednej dla każdego członka mojej Dalowej armii.

A tutaj armia w całości, przy okazji widać też trochę drugi z lalkowych pokoi.

A co się dzieje jak nie patrzę? ;D



Carla: Widziałam w filmach jak się leją patelnią, ale żeby tarką?! Zabierzcie ode mnie tę psychopatkę!

Ichigo: Jeszcze raz mnie tak nazwij, a przekonasz się jak trudno zbiera się z podłogi zęby połamanymi rękami!


Beri: Dlaczego zjadłaś tego pączka? DLACZEGO?!


Aurelia: Jak ci zaraz przyfasolę tym szampanem, to się oduczysz kraść pączki ty... ty pączkożerco! Trzy miesiące hodowałyśmy na nim pleśń!

Ginny: Zaraz... to nie była zielona polewa? o_o

Pozwólcie, że na tym zakończę ten wpis.
Pa! ^^
  • awatar Paula-san: Świetny ten pokoik :D Uwielbiam te wszystkie lalkowe miniaturki, a jeszcze zgromadzone w jednym miejscu z tak ślicznymi lalkami... :D Moje panny nie mają pokoju niestety, a bardzo bym chciała... :c Może w wakacje uda mi się coś wykombinować, bo będę mieć w pokoju mały remoncik :> Zawsze jak patrzę na Twoje lalki to mam nadzieję, że moja gromadka (bo mam plany na jeszcze 3 pullipy xD) będzie równie piękna :3 No i na same zdjęcia nie mogę się napatrzeć! Twoje wpisy zawsze motywują mnie do nauki fotografii :) Historyjka jest super, wszystko wygląda tak dynamicznie :D Jestem pod wrażeniem Twojej umiejętności ogarnięcia tylu lalek naraz :D
  • awatar Moniacz.: @gość: nie ma za co ^^
  • awatar Gość: @Moniacz.: Znalazłam na ebayu ^-^ Dzięki za odpowiedz c:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Hej.
Dawno nie było tutaj Hope, a przecież moja ukochana, najbardziej upragniona lalka skończyła ponad miesiąc temu dwa lata! Zmieniała się od tego czasu milion razy i nadal nie wygląda jeszcze tak, jakbym tego chciała. Czekam teraz na nowego wiga i chipy, a ona póki co stoi na półce łysa. Przymierzyłam jej dzisiaj biało-miętową perukę mojej JouJou i stwierdziłam, że wygląda tak uroczo, że aż jej porobiłam kilka zdjęć. Uwielbiam tego wiga, jest taki mięciutki i "sypki", no bajka. Nie myślałam, że taki zielonkawy kolor może ciekawie wyglądać z jej ustami! Ale peruka i tak zostanie na głowie Beri, Hope niedługo zostanie zaopatrzona w wełnianego wiga o którym zawsze marzyłam.










Jak zwykle na kilkadziesiąt zdjęć wybrałam tylko kilka, tak. Ehh, to uczucie, kiedy zdjęcie wyglądające dobrze w aparacie po zgraniu na komputer wygląda okropnie! W sumie mogłabym jeszcze kilka dorobić, ale muszę poprawić wypracowanie z polskiego. Wiecie, co jest najgorsze? Że dostałabym szóstkę, ale napisałam zupełnie nie to, co trzeba było napisać! Na chłopaków z klasy zawsze można liczyć - nie ma cię w szkole i przekazują ci, że masz napisać sprawozdanie z ferii, podczas gdy to miało być opowiadanie, więc poświęciłam kilka godzin na zapisanie tych kilku kartek zupełnie niepotrzebnie.

No to ja spadam, papa. ^^

Edit: Czyżby pinger znowu wariował? Dlaczego raz pokazuje mi, że mam 251 obserwatorów, a innym razem 641? xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Natknęłam się przypadkiem na takiego bloga:
Proanawish.pinger.pl
I po prostu ręce mi opadły. Nie będę się rozpisywać, bo brak mi na to słów, zresztą w komentarzach pod najnowszym postem na tym blogu wyraziłam już swoje zdanie, wybaczcie wulgaryzmy, ale po prostu musiałam jakoś wyładować emocje.
Nie rozumiem, jak można być tak tępym i tak ograniczonym umysłowo, żeby chcieć mieć anoreksję! A najgorsze jest to, ze takich dziewczyn i takich blogów jest pełno i staje się coraz więcej. I jeszcze to "nie pogardziłabym rakiem", Chryste! Każdy normalny człowiek marzy o tym, żeby być zdrowym, a te całe "pro any" reprezentują totalną ciemnotę umysłową pisząc takie bzdety jak to o tym raku.

Nie jestem fanką nielalkowych postów na lalkowych blogach, ale po prostu nie mogłam się powstrzymać, żeby to napisać. Osoby z anoreksją walczą w tej chwili o życie podłączone do jakichś aparatur w szpitalach, a jakieś gówniary zaślepione pragnieniem bycia chudym wypisują, jakie to ich życie okropne, bo są "grube", no po prostu ręce opadają.

Daję na tagi "proana" i "anoreksja", bo może komuś uświadomię, że anoreksja to okropna choroba, a nie "dieta".

Dobranoc.
  • awatar Booomsie: @Natasza.: Widać iż nigdy nie miałaś do czynienia z osobami chorymi psychicznie, a twoi znajomi chorzy na anoreksję są raczej chorzy na lenistwo i egoizm. Jeśli chcą być chudzi to niej do jasnej cholery zaczną ćwiczyć, a nie nie urządzać głodówki bo to jest chodzenie na łatwiznę. A poza tym skoro o tym wiesz to oznacza iż to nie jest anoreksja. Osoby z tą ciężką chorobą nie chwalą się tym na prawo i lewo. Nie wiedzą o tym nawet ich najlepsi przyjaciele. Był taki moment w moim życiu że wylądowałam w psychiatryku, ale tu nie o mnie chodzi. Poznała tam osoby które faktycznie chciały się zabić, ponieważ miały DEPRESJĘ. Każda z tych osób, miała PROBLEMY. Wiesz takie jak rodzice alkoholicy, mieszkanie w domu dziecka, bycie ofiarą molestowania... A ty tu piszesz zapewne o dziewczynkach które tną się bo je chłopak rzucił, lub o chłopaczkach którzy są tacy *yolo* i *emo* że organizują sobie grupowe żyganie.
  • awatar fokson: w 100% się z Tobą zgadzam, tragedią jest to, co się teraz w tych młodych głowach dzieje.
  • awatar Moniacz.: @Moniacz.: *odchudzać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Hej, hej!
Dzisiaj postanowiłam udać się z lalkami na zdjęcia do lasu, po czym w połowie drogi uświadomiłam sobie, że nie wzięłam lalek! Brawa dla mnie. Wróciłam po nie, doszłam wreszcie do lasu i ustawiłam Chanamon, której o dziwo udało się ustać na własnych nogach na nierównym podłożu i do tego w tych stockowych butach na platformie. Włączyłam aparat, żeby zrobić zdjęcie i moim oczom ukazał się wspaniały napis "karta pam. nie włoż.".Taa... Zostawiłam kartę w komputerze podczas wstawiania zdjęć z poprzedniego wpisu i znowu musiałam zasuwać do domu! Geniusz ze mnie, nie ma co. xD Niestety, jak już wróciłam do lasu, zaczęło się ściemniać, więc kolorystycznie każde zdjęcie z innej parafii, no ale trudno. ^^ Widać na nich Ginny w wyprostowanych włosach, z kolei Chana ma zmienione oczy i wygląda moim zdaniem o wiele lepiej.

















Zrobiłam około 100 zdjęć, wiłam się podczas ich robienia gdzieś między drzewami, tarzałam się po ziemi, zostałam oblężona (lalki też) przez pająki, a i tak wstawiłam mniej niż 10 ;w;
Pociesza mnie to, że zrobiłam kolejne lalkowe zakupy - zamówiłam wiga dla Carli (wreszcie, ile można siedzieć w stockowym!) i czekam na odpowiedź w sprawie butów dla mojej nowej lalki i owczego wiga dla Hope. Od dawna czaiłam się na futerkową perukę, ale zawsze kończyło się na tym, że kupowałam coś innego, a później zachwycałam się zdjęciami lalek w takich wigach rozpaczając, że żadna z moich takiego nie posiada. xD

~~~

Tak sobie ostatnio pomyślałam - chcielibyście jakieś candy lub konkurs zdjęciowy? Nagrodą byłyby zapewne jakieś lalkowe ciuszki i/lub akcesoria, chciałabym tylko wcześniej wiedzieć, czy byliby jacyś chętni?
  • awatar Moniacz.: @gość: Pullip :)
  • awatar Gość: mam gorącą prożbe lalki są piękne zdjęcia także masz prawdziwy talent ale jestem już chyba na 11 blogu o lalkach i nadal nie wiem jak się te lalki nazywają są przepiękne bardzo mi sie podoba ze można je przebierać zmieniać im wygląd i tak dalej ale jaka jest ich nazwa jeśli morzna wiedzieć
  • awatar Monsterka 007: Cudowne zdjęcia *o*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (20) ›
 

 
Kiedy ostatnio wstawiałam tu zdjęcia Monsterek? Rok temu to chyba było, jak nie więcej! Ostatnio skupiłam się głownie na Dyniach, przez co może się wydawać, że trochę zaniedbałam MH, co w sumie jest prawdą, bo dawno żadnej nie kupiłam, ani nie zrobiłam im żadnego zdjęcia... Aż do dzisiaj! Kilka godzin temu odwiedził mnie kurier z nie jedną, a dwoma lalkami! Padło na panny z serii "freaky fusion", za chwilę zobaczycie, jakie. Muszę się przyznać, że bardzo brakowało mi odpakowywania lalek, bo od jakiegoś czasu kupowałam same używane, a ja tak bardzo lubię odwijać te wszystkie sznureczki i druciki, hehe. No i ten zapach nowości! xD

Zacznijmy od Ghoulii. Tak właściwie, była ona gratisem do tej "głownej" lalki, którą zaraz zobaczycie. Miałam jeszcze o wyboru Frankie lub Operettę z tej samej serii, ale Frania nie podobała mi się ani trochę, z kolei Operetta była dość... nijaka, więc padło właśnie na Ghoulię. Pominę jakieś szczegółowe opisy wszystkiego, bo głównie zależy mi na opisaniu kolejnej lalki, której jeszcze na pingerze nie widziałam (chyba, że nie umiem dokładnie szukać).





Jak widać, Ghoulia jest stylizowana na Draculaurę, stąd te kły i nietoperzowe skrzydła.








Byłam przekonana, że te ząbki są domalowane, ale okazało się, że Ghoulia posiada sztuczną szczękę, którą umieszcza się w lalkowych ustach jak smoczek dla dzieci.










Bardzo rozczarowała mnie parasolka! Podczas gdy u Draculaury parasolka jest ładnie pomalowana (ze starości trochę zeszła farba z czaszki), tu mamy wszytko machnięte na dwa kolory, do tego wygięty uchwyt... Dobrze, że chociaż trafiłam na porządny stojak, bo jak widzę te rozklekotane stojaki u części moich lalek, to mnie szlag trafia.






Podobne?




No i teraz lalka w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia! Avea Trotter, czyli centauro-harpia. No wreszcie jakaś lalka, która odbiega od schematu przeciętnej monsterki (czyli głowa, korpus, dwie ręce i dwie nogi)! Już od jakiegoś czasu przymierzałam się do jej kupna, aż wreszcie w przypływie gotówki (urodziny) ją zamówiłam i nie żałuję ani trochę! Jest piękna.




Tutaj nie było ryzyka trafienia na kaleki stojak, bo jak informuje nas napis na pudełku: "babika stoji" xD






Tutaj już uwolniona. Jestem zachwycona jej włosami, są gęste i mają śliczny kolor. Niestety uciachałam część kłaków podczas uwalniania lalki, nie wiem kto wymyślił technikę przyczepiania ich do pudełek poprzez wbijanie tych plastikowych gówienek (ktoś oświeci mnie, jak to się fachowo nazywa? xD) w głowę lalki.




Avea na śliczny makijaż, węższe usta niż u większości MH, no i te oczy!




Outfit lalki składa się z bluzki, koszulki, ślicznego kapelusika, plastikowych "łańcuchów", rękawiczek, bransoletek oraz ochraniaczy na nogi.










Skrzydła można odczepić. Na rękach ma małe piórka, tak samo jak na granicy ciała harpii i konia, czego niestety zapomniałam uwiecznić...


Na prawej przedniej nodze i lewym pośladku ma motyw czaszek z kokardkami, charakterystycznych dla Monster High.




Moje jedyne zastrzeżenie - mogliby jakoś pomalować kopyta! Na obrazku z tyłu opakowania miały one jaśniejszy kolor, tutaj całkowicie zlewają się z kolorem "sierści". Nie rzuca się to tak bardzo w oczy, ale moim zdaniem lepiej wyglądałoby, gdyby te nogi były bardziej dopracowane.


Tylne kończyny wyginają się tylko w przód i w tył w biodrach, natomiast pierwsze można zgiąć także w kolanach i nad kopytami. Nie znam anatomii konia, więc wybaczcie mi, jeśli źle nazwałam poszczególne części ciała. xD












Na koniec kilka wspólnych zdjęć Ghoulii i Avei













A te trzy ostatnie... Jak ktoś przeczytał pamiętnik Avei to wie, że "na centaurach się nie jeździ", ale musiałam się przekonać jak to będzie wyglądać. xD No i wyszło coś typu "Złaź ze mnie, ty tępy zombiaku!", no.

Tak w ogóle, to jaka dzisiaj piękna liczba wybiła na moim liczniku! 999, czyli jutro tysięczny dzień mojego bloga, haha! Wiecie, że ja już pierwszego dnia chciałam go usunąć? A tu już za chwilę 1000! Jezu, a co jakbym to rzeczywiście zrobiła? Nigdy nie poznałabym tylu wspaniałych ludzi i prawdopodobnie leżałabym ciągle przed telewizorem, bez żadnej pasji... Nawet nie wiecie, jak ja się cieszę, że spędzam teraz czas na blogu, podczas, gdy chłopacy z mojej klasy siedzą (a raczej leżą...) teraz pijani na "bibie urodzinowej" u jednego z nich, bo przecież mają 15 lat, są taaacy dojrzali! I zamiast cieszyć się z ostatnich lat bycia dziećmi, nieudolnie naśladują dorosłych (bo według nich dorosłość = picie, palenie, dziewczyny itd). Dobra, koniec - zaczęłam od lalek, skończyłam na głupocie moich rówieśników. xD

A co sądzicie o moich nowych lalkach?
  • awatar Lucyy.: Obydwie Monsterki są prześliczne. A Avea jest fajnym urozmaiceniem wśród reszty lalek MH. Chociaż ja bym chyba takiej nie kupiła - wolę takie typowe lalki. ; D
  • awatar EvilCupcake: Yay, też mam tą Ghoulię! :D To chyba jedno z ładniejszych wydań tej lalki. Avea jest genialna, ten jej makeup! Chyba jeden z najładniejszych firmowych. Jeśli znajdę ją na jakiejś wyprzedaży to biere (co łączy się z dokupieniem drugiej witrynki na lalki...), a do tego czasu pokazuj ją czasami. ;D
  • awatar Zuza , Joker , Columbia - It's Me: Gratuluję Avei :) Sama miałam jakiś miesiąc na nią oko ale zdecydowałam się na Ghoulebrities in Londoom . I to "Złaź ze mnie,ty tępy zombiaku!" ... Spadłam z krzesła XD I to dosłownie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Czyli kolejna lalka z Potterowym imieniem. Stwierdziłam, że Dale to chyba mój ulubiony "rodzaj" Pullipowatych, to już moja piąta! Nie mam jej zbyt długo, ale już zdążyłam zmienić jej wygląd milion razy, dzisiaj rano wyglądała jeszcze inaczej niż teraz. Na tę chwilę wgląda tak samo jak poniżej, tyle że wyprostowałam jej włosy. :3 Zdjęcia robione były jeszcze wcześniej, niż te z poprzedniego wpisu, zresztą mam takich "staroci" pełno, więc muszę to teraz pododawać. Chyba pierwszy raz byłam zadowolona z tego, że podczas robienia zdjęć wiał wiatr, dzięki czemu włosy nie zwisają tak nijako na każdym zdjęciu. Stwierdziłam, że stock Delorean należy do moich ulubionych, pomimo tego, że nie posiadam go całego. Fajny jest, taki kolorowy (i trochę wiejski, haha).















































Zdjęcia raczej wszystkie są do siebie podobnie, ale lubię je. ^^

W ogóle muszę się pochwalić, że będę mieć nową lalkę! Ale nie zobaczycie jej tu raczej prędzej niż w czerwcu, ponieważ musiałabym jej zapewnić "operację plastyczną u hiszpańskiego pigmaliona". Kto czytał lalkowy artykuł w "polityce", o którym dowiedziałam się na meecie, ten wie, o co chodzi. XD Na pewno wyprawię jej też "chrzest" zapraszając koleżanki na "ciastka i wino" xD Umarłam ze śmiechu jak to czytałam, serio.
Link do artykułu, jakby ktoś nie wiedział: http://schodamidoretro.blogspot.com/2015/01/reportaz-w-polityce_21.html
Życzę miłej lektury, a ja tymczasem zabieram się do czyszczenia klatki moich szczurów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

 
Próbowałam dodać wpis, dodałam pełno zdjęć, rozpisałam się, zaczęłam sprawdzać błędy i co? Aktualizacja komputera... no po prostu myślałam, że roztrzaskam go o podłogę... Oczywiście nic się nie zapisało i muszę robić wszystko od nowa, cała 1,5-godzinna praca poszła na marne... No nic.

Zdjęcia robiłam już dawno temu i Hope nie wygląda już tak, jak poniżej - zmieniłam jej wiga i chipy, ale zastanawiam się, czy czasem nie powrócić do poprzedniego wyglądu.















Nawet nie pytajcie ile razy w ostatniej chwili ratowałam ją przed upadkiem na ziemię zanim udało mi się zrobić to zdjęcie... xD





































To ostatnie zdjęcie takie tochę w klimacie walentynek, które niedawno był, haha xD

Chyba muszę dodać jakiś wpis w którym pokażę wszystkie lalki po kolei, bo po tak długiej nieobecności zapewne nikt już nie ogarnia jak która lalka wygląda i jak ma na imię... Jak widać powyżej mam nowego lalka, nazywa się Harry (chyba się domyślacie po kim dostał to imię ). Z kolei jedna lalka dzisiaj właśnie mnie opuściła, a jest to Miku. Prawie w ogóle nie robiłam jej zdjęć, więc stwierdziłam, że lepiej będzie jej u kogoś, kto będzie jej "używał" Możliwe, że zastąpi ją inna lalka, nie wiem jeszcze jaka, ale bardzo chciałabym, aby była to jakaś żywiczka, o czym wspominałam w poprzednim wpisie. Ale to raczej zbyt szybko się nie wydarzy, bo musiałabym do niej jeszcze dozbierać . Ale mam już trochę pieniędzy ze sprzedaży Miku i peruk, a do tego za kilka dni mam urodziny (dokładnie 29 lutego, ale że w tym roku nie ma tego dnia, to obchodzę 1 marca lub 28 lutego ), to możliwe, że uda mi się jakąś zamówić, ale na razie jeszcze nie jestem pewna jaką.

Tak swoją drogą, pisząc ten post oglądałam "szkołę" i po raz kolejny nie mogę wyjść z podziwu dla błyskotliwych pomysłów bohaterów tego niesamowitego serialu - eliksir miłości, spotkania z UFO na dachu wieżowca, wypalanie tatuażu kwasem siarkowym... no błagam xD A ja myślałam, że to w mojej szkole dzieją się "ciekawe" reczy. :'

A teraz właśnie zabieram się do oglądania "rozmów w toku" na temat "szkolnych piękności", a po obejrzeniu zapowiedzi tego, co będzie po przerwie, spodziewam się wspaniałego odcinka i nie mogę się doczekać pięknego występu jednej z uczestniczek. :'
  • awatar ~Pasiuuu~: Też czasem mam ochotę wyrzucić mój komputer przez okno XDD Zdjęcia są piękne. Hope wygląda niesamowicie a chłopaczek też niczego sobie :3 Czekam na post z całą kolekcją ^^
  • awatar SugarFirefly: Fajna sesja i wszyscy super ubrani :)
  • awatar Lena.:): Strasznie podoba mi się ostatnie zdjęcie! *o* ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (20) ›
 

 
Wreszcie mam internet! Jak ja się stęskniłam za blogiem, o matko! Chyba w najbliższym czasie możecie się spodziewać miliona wpisów, hah. Dzisiaj pokażę Wam zdjęcia z wczorajszego meeta. pomimo tego, że były na nim tylko cztery osoby (a może to właśnie z tego powodu...), uważam, że było bardzo fajnie! Właśnie, wypadałoby podać "skład":
- evilcupcake.pinger.pl
- harpery-owl.blogspot.com
- so-doll.blogspot.com / mh1600.pinger.pl
- ja
Zdjęć o dziwo zrobiłam dosyć mało. Więcej czasu poświęciłam na rozmowy i jedzenie loda z McDonalda, do którego zostałam zmuszona przez moją mamę (bo przecież przez 2 godziny na pewno umrę z głodu) i którego Evil określiła mianem "najnormalniejszej rzeczy na tym stole" xD
Oczywiście nie obyło się bez obowiązkowej części każdego meetu, czyli "oo, co to za lalki? Gdzie je można kupić? Ile kosztują?". Widziałyśmy nawet człowieka w stroju pingwina, woah.

No, a teraz zdjęcia.

Lane, zazdroszczę jej Wanessie bardzo, bardzo! Te ząbki!




Astrid Matyldy - moje pierwsze wrażenie: "jaka malutka!", serio, myślałam, że będzie 2 razy większa xD Ale piękna jest. Ja chcę BJD. ;_;






Rosalie - o mały włos bym ją kupiła (miałam ją nawet przez jakiś czas w domu), więc chyba swojej opinii na jej temat wyrażać nie muszę. xD




Fern. Pierwszy raz miałam w rękach Yeolume, jest śliczna, a jej stockowy wig - bajka! Że też wszystkich stockowych nie mogą robić takich miękkich.






Joan, chyba najbardziej nafochana Dal jaką widziałam.




Ophelia i ten cudowny makijaż! Teraz tylko czekam aż Evil będzie po maturze, bo też chcę tak pięknie pomalowaną lalkę. xD






Przeryłam całego bloga Evil w poszukiwaniu imienia tej lalki i w końcu dowiedziałam się, że nazywa się Aili. Jest taka maleńka, że aż bałam się, że jej coś zrobię, ale przeżyła, więc jest dobrze, haha.







Piękna Salem. I te oczy!










I na koniec jeszcze to, co zostało. ~








Uznajmy, że na tych grupowych zdjęciach widzicie tylko lalki. pomińcie fragmenty toreb, podłogi i dziewczyn xD





i ten plecak na środku xD

I to by było na tyle. Mam nadzieję, że uda nam się kiedyś powtórzyć to spotkanie, bo było super. ^^

A jutro, ewentualnie za dwa dni możecie się spodziewać kolejnego wpisu.
  • awatar Gość: Za ile byś sprzedała BJD? Jeżeli chcesz oczywiście.
  • awatar ~Pasiuuu~: Gratuluję i zazdroszczę udanego meetu ^^
  • awatar Moniacz: @Olga.: ach, moje paznokcie z Finnem i Jake'iem które zdecydowałam się zrobić tuż przed meetem i w efekcie zostałam z lakierem porozmazywanym na całych rękach XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Hej!
Razem z Różowym Kotem (@mh1600) urządzamy lalkowego meeta w Poznaniu, w centrum handlowym Malta spotykamy się w sobotę (21 lutego) o godzinie 140 przy KFC. Prosimy o potwierdzenie przybycia u którejś z nas. Weźcie ze sobą jakieś pieniądze, jeśli zgłodnijecie, no i oczywiście lalkę/lalki. ^^
  • awatar Moniacz.: @EvilCupcake: na razie oprócz nas trzech jeszcze harpery-owl.blogspot.com, ale może zgłosi się jeszcze trochę, mam nadziję. :D
  • awatar EvilCupcake: @Moniacz.: Poruszę niebo i ziemię żeby być tam ze swoją lalkową ferajną. ^^ Ile osób wstępnie się zgłosiło? :D
  • awatar Dżema: Szkoda że mam tak daleko >.<"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Nadal nie mam internetu (tylko w telefonie), więc zdjęć w tym wpisie nie będzie, ale chciałam tylko spytać, czy nie ma ktoś czasem rudego (rozmiar 1/3, czy tez 8-9 jak kto woli) wiga na sprzedaż? Zależy mi na jasnorudym, chociaż jeśli nikt z takim się nie znajdzie, to ciemnorudy też może być. ^^ jeśli ktoś chciałby sprzedać taką perukę, to zapraszam na priv. ^^
A wlasnie, chętnie wymieniłabym się też dwukolorowym (blond + brązowy) furkiem na całego brązowego furwiga. ^^ zainteresowanych rownież prosiłbym o kontakt w wiadomościach prywatnych.

Do napisania! ^^
  • awatar Pasio <3: Jak coś się gdzieś dowiem, że ktoś ma do sprzedania to dam ci znać :) I oczywiście czekamy na zdjęcia ^^
  • awatar Catty Noir Official #LindseyStirling: Sorry nic do sprzedania, sama szukam takiego wiga, więc Monia jak kupisz i ktoś ci powie, że może sprzedać, to przekierujesz go do mnie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć!

Tym razem od dodania poprzedniego wpisu minęło tylko 9 dni, ponieważ jestem obecnie, po raz drugi w te wakacje, w Krakowie, i mam wreszcie internet w moim tymczasowym mieszkaniu. Uwielbiam to miasto, jest tu tak pięknie, w dodatku mają pyszne babeczki i ręcznie robioną czekoladę! Rodzice wynajęli bardzo ładne mieszkanie w starej kamienicy tuż przy Wawelu, jedynym minusem jest to, że próbując dostać się do domu po zmroku można się najeść strachu - pełno tu podejrzanych ludzi, a w budynku jest stara, niedziałająca winda z metalowej kraty (na dodatek strasznie śmierdzi), ogólnie cała klatka schodowa i "dziedziniec" wyglądają dosyć upiornie, haha!

Oczywiście nie mogłabym nie skorzystać z okazji i nie dodać zdjęć. Tym razem mam ich dużo więcej niż ostatnio, a zobaczycie na nich Ichigo i Beri (chyba zawsze będą na zdjęciach razem)!
Ichigo od dawna siedzi w nowym-starym ("ukradzionym" od Carli) wigu i chipach, ale przez brak internetu nie miałam jak jej pokazać.
Właśnie, jak już przy wigach jesteśmy - wymienię się blond-brązowym wigiem z grzywką w rozmiarze 8-9 za rudego, najlepiej bez grzywki! Jeśli ktoś byłby chętny na wymianę to prosiłabym o kontakt w wiadomościach prywatnych do wtorku (jestem jeszcze wtedy w Krakowie i mam internet).

A gdyby ktoś chciałby się ze mną spotkać, to jestem chętna na jakiegoś meeta na krakowskiej starówce! Przez wyjazd do Warszawy ominęłam meet poznański, a chciałabym zobaczyć jakieś inne lalki i poznać nowych ludzi.


Jeju, ja się tu rozpisuje, a przecież mówiłam, że dodam zdjęcia! Znowu ich nie podpisałam, ale mam nadzieję, że nikt ich nie skopiuje (a nawet jeśli, to i tak je znajdę!). :3

(Czy tylko mnie doprowadza do szału czerwony napis "Próbowałeś dodać plik większy niż 204800 MB", pojawiający się po każdej próbie dodania jakiegokolwiek zdjęcia? ;_; Znowu mnóstwo czasu zmarnowałam na zmniejszaniu zdjęć na zmniejszacz.pl, większość z nich się w ogóle nie zmniejszyła, tylko zrobiła cała czarna... W dodatku mam wrażenie, że jakość zdjęć po zmniejszeniu jest duuużo słabsza, niż przed... ugh, nie znoszę zmniejszania.)































































































Podczas robienia tych zdjęć lalki mi się co chwilę przewracały, ale jakoś wyjątkowo miałam cierpliwość do ich ustawiania! Przez kilka godzin leżałam w trawie robiąc zdjęcia (miałam całe czarne ręce i nogi) i pewnie robiłabym to jeszcze dłużej, gdyby nie nagła ulewa. x.x Zdjęć było trzy razy więcej, ale większość usunęłam.

A teraz pozwólcie, że pójdę już spać. Chętnie rozpisałabym się jeszcze, ale właśnie zepsuła mi się klawiatura - klikając na "z" wyskakuje "y" i na odwrót, znaki interpunkcyjne pozamieniały się miejscami, a żeby napisać jakiś polski znak muszę kliknąć każdy przycisk na klawiaturze, aż w końcu go znajdę. Napisanie tych kilku zdań zajęło mi ponad 10 minut! Wprawdzie mogłabym napisać to bez polskich znaków, ale tak jakoś nie lubię.

Tak więc do następnego wpisu! :3
  • awatar Moniacz.: @Nienormallna: większość z flte.pl, jedną mam z pullipstyle.com, i kilka od innych "lalkowych" osób :)
  • awatar Nienormallna: Gdzie kupujesz lalki? (dal i pullip)
  • awatar Madziakowa Owca: Piekne zdjęcia i lalki tez oczywiście :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
No takiej długiej przerwy w blogowaniu chyba nigdy nie miałam! Niestety, po przeprowadzce "chwilowo" nie mam internetu (teraz jestem w Warszawie na kilka dni i mam internet w hotelu), więc nie miałam też możliwości dodania jakiegokolwiek zdjęcia, a szkoda, bo mam ich mnóstwo! Tak się składa, że dostałam nowy obiektyw (stałoogniskowy, 50mm), a razem z nim wenę do zdjęć. :3
Dodałabym je teraz wszystkie, gdyby nie to, że siostra pożyczyła mi komputer, a teraz cały czas męczy mnie, żebym jej go oddała, więc niestety za dużo ich nie będzie. ;_;
Na zdjęciach widzicie Chanamon, czyli Pullip Bloody Red Hood, którą posiadam już od stycznia, ale dopiero niedawno osiągnęła swój ostateczny wygląd, więc teraz mogę ją już pokazać. ^^
(zdjęcia nie są podpisane, więc liczę na to, że nikt nie skorzysta z okazji i ich sobie nie przywłaszczy)
Wybaczcie ten stojak na lalce, zupełnie wypadło mi z głowy, żeby założyć go pod sukienkę!

Ehh, czy w aparacie zdjęcia zawsze muszą wyglądać lepiej niż na komputerze? ;-;







Jeju, jak mi brakowało tego bloga. ;-; Aż szkoda mi wracać z Warszawy do domu, no chyba, że na sobotniego meeta, haha.

Tak więc do następnego wpisu, który dodam na pewno od razu, gdy będę mieć internet. ^^
  • awatar Ma&Pa: Jeju robisz cudowne zdjęcia. Naprawdę bardzo mi się podobają ;)
  • awatar iPatty: @••Ruda••: Haha, me too :3
  • awatar iPatty: Piękne zdjęcia. Ślicznie ją ustawilaś, wygląda tak subtelnie i delikatnie ^^ Ojej, byłaś w Warszawie? Jaka szkoda , że jestem na wakacjach ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

dovgielka
 
frankiemonsterka
 
fajne fotki dobra robota
  • awatar ♥Masza♥: Ola ja się wcale nie dziwie jak ktoś ma lustrzankę ;). Ale Monia robi lepsze zdjęcia niż fotograf :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Drugi wpis w ciągu czterech dni... łoho, szaleję!

Dzisiaj znowu nie poszłam do szkoły, więc wybrałam się na chwilę do ogrodu, żeby porobić zdjęcia. W dzisiejszym wpisie zobaczycie Aurelię. Tak, znowu w stockowych ciuchach Hirokiego, haha! No nic nie poradzę, bardzo je lubię i uważam, że pasują do niej. :3
Nie przedłużając - zapraszam do obejrzenia zdjęć. ^^






Zdjęć jest tylko sześć, ale miałam więcej... Problem w tym, że na pozostałych odbijałam się w oczach lalki, a byłam jeszcze w piżamie, więc takich zdjęć wstawić nie wypadało. xD

A jutro jadę razem z moimi kuzynami i kuzynkami z Warszawy do Sopotu na Wielkanoc, jeżu, nie mogę się doczekać! Lalek nie biorę, więc zdjęć żadnych nie przywiozę (chyba że nielalkowe, haha), ale obiecuję, że dodam jakiś wpis po powrocie! : D
A teraz idę się pakować, pa!